To już?

Wraz z deszczową pogodą, w niedzielę spłynął na mnie smutek. Oblekł mnie całą swoją lepką pajęczyną, której nie umiem się pozbyć. Może takie okresy przygnębienia są potrzebne dla utrzymania równowagi? Bo w końcu gdyby...

Dokąd pójść, gdy chce się wyć?

Nie będę ściemniać, ostatnio jest mi jakoś ciężko… Taki tam kryzysik przemęczonej mamuśki dwóch małych chłopców, która usiłuje wyszarpać trochę czasu i energii na tzw. samorealizację. Jednak nie zawsze się udaje. Właściwie to w...